Łagiewniki Kraków – iskra Miłosierdzia Bożego dla świata
Dzika Figa w morzu miłosierdzia
Spontanicznie po koncercie Havasi – wprost w najukochańsze serce Jezusa.
Musiałam tam być.
Nie dlatego, że wypada.
Nie dlatego, że zasłużyłam.
Tylko dlatego, że wiem ile zawdzięczam Jezusowi.
I wiem, że sama z siebie nie jestem godna Jego miłości.
A jednak On daje mi łaskę.
Chodzić dróżkami Siostry Faustyny opisanymi w Dzienniczku, wyobrażać sobie spotkania z Jezusem, chwile gdy Jezus pojawiał się w maleńkim, prostym pokoiku to prawie jak dotykać świętości. Och jakże me oczy jesze dziś są ograniczone, co za łaska mieć wyobraźnię, z łatwością wyobrażać sobie to co w Dzienniczku zapisane.
Droga miłosierdzia, a nie doskonałości
Łagiewniki to nie jest miejsce dla ludzi poukładanych.
To jest miejsce dla tych, którzy:
-
próbują i upadają
-
wracają i znów odchodzą
-
nie radzą sobie z trudami i ograniczeniami tego życia
To jest miejsce dla wszystkich dobrych i złych, silnych i słabych, upadłych i nowonawróconych, chorych i zdrowych, grzeszników i jeszcze większych grzeszników.
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Kto do Mnie przychodzi i wierzy – nie umrze na wieki.
I właśnie dlatego codziennie nawracamy się do Pana.
„Im większa nędza duszy, tym większe ma prawo do Miłosierdzia Mojego.”
(Dzienniczek)
Dzika Figa i nacięcie
Figa z sykomory, jeśli nie zostanie nacięta — psuje się od środka.
Dopiero kiedy zostaje nacięta, wypuszcza to, co trujące.
I zaczyna dojrzewać.
Staje się słodka.
Nasze życie też jest nacinane.
Sytuacjami.
Ludźmi.
Własnymi decyzjami.
Upadkami.
I dopiero po czasie zaczynamy rozumieć po co jest cierpienie i że jest ono potrzebne w naszym życiu.
I zrozumienie tego też jest łaską.
Morze Miłosierdzia
Łagiewniki to droga nie tyle do odhaczenia.
To jest morze.
Nie widzisz granicy łaski.
Nie widzisz końca wód miłosierdzia.
I nagle dociera do Ciebie coś bardzo prostego:
każdy może wrócić zawsze.
Nie ma takiego grzechu.
Nie ma takiego błędu.
Nie ma takiego momentu w życiu,
Nie ma takiego człowieka, którego Jezus nie przyjmie inaczej jak Ojciec Syna.
Przy furcie
Stanęłam przy furcie.
Próbowałam stanąć jak Siostra Faustyna i poczuć sie jak Ona zanim została przyjęta.
Matka Przełożona powiedziała do Helenki Kowalskiej: Idź zapytaj Pana tego domu czy Ciebie przyjmie. Przyjął.
Iskra rozbłysła na cały świat.

Koronka do Miłosierdzia Bożego – ratunek dla każdej duszy
Są momenty, kiedy nie umiesz się modlić.
Nie umiesz nic powiedzieć.
I wtedy zostaje jedno:
„Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.”
Ta modlitwa nie wymaga siły i nie wymaga czasu – 5 minut obmycia w miłości i miłosierdziu.

Bóg prowadzi mnie swoimi drogami
Dziś widzę, że moje życie zaczęło się od Jego interwencji – cięcia cesarskiego.
Pierwsze śpiewy, kolędy w kaplicy Miłosierdzia Bożego w Białymstoku. A przecież to tam spędził ostatnie lata ś.p. Księdz Michał Sopoćko. Jaki to cud!
Później Parafia Najświętszego Serca Jezusa w Białymstoku.
I Wreszcie Matka Boża Fatimska w Słupnie. Wszystkie drogi prowadzą do Jezusa.