Modlitwa na Sykomorze za kapłanów w zwątpieniu
Kiedy kapłan zaczyna wątpić
Kapłan jest człowiekiem.
Przeżywa śmierć rodziców, bliskich.
Zmaga się z chorobą.
Doświadcza samotności.
Nosi w sercu historie setek ludzi.
Jest psychologiem dla wielu, ojcem, bratem, przyjacielem, spowiednikiem, ratunkiem, pocieszycielem, terapeutą.
Codziennie słucha o rozpadach małżeństw, uzależnieniach, chorobach, śmierci i ludzkim cierpieniu.
Jednocześnie od niego oczekuje się:
- siły
- cierpliwości
- dyspozycyjności
- wiary
- odpowiedzi na każde pytanie
- wsparcia
- adekwatnego zachowania
- wewnętrznej radości
- czasu na wszystko i wszystkich
Niewielu pyta:
jak się czujesz?
Gdy przychodzi zwątpienie
Zwątpienie może mieć wiele twarzy.
Może być nim:
- samotność
- wypalenie
- kryzys wiary
- depresja
- uzależnienie
- niezrozumienie
- utrata sensu posługi
- choroba własna lub bliskich
Nie każdy kryzys prowadzi do odejścia.
Ale każdy potrzebuje modlitwy.
Także ten przeżywany w ciszy.
Kapłani potrzebują naszej modlitwy
Przez ręce kapłana otrzymujemy sakramenty.
To on sprawuje Eucharystię.
To on rozgrzesza.
To on namaszcza chorych.
To on towarzyszy człowiekowi od chrztu aż po ostatnie chwile życia.
Dlatego modlimy się za tych, którzy zostali powołani.
Nie dlatego, że są doskonali.
Ale dlatego, że są potrzebni.
Dla kogo jest ta modlitwa?
Ta modlitwa jest:
- za kapłanów przeżywających zwątpienie
- za księży zmagających się z samotnością
- za duchownych przechodzących przez chorobę lub depresję
- za tych, którzy utracili radość powołania
- za kapłanów stojących przed trudnymi decyzjami
- za kapłanów odrzuconych przez współbraci
- za seminarzystów rozeznających swoją drogę
Czym jest Modlitwa na Sykomorze za kapłanów w zwątpieniu?
To codzienna modlitwa wstawiennicza za księży i osoby duchowne przechodzące przez czas próby.
Modlimy się:
- o wytrwanie
- o pokój serca
- o odnowienie powołania
- o światło Ducha Świętego
- o świętość kapłanów
Bez oceniania.
Bez plotek.
Bez szukania winnych.
Z wiarą, że Bóg potrafi podnieść człowieka nawet wtedy, gdy sam nie widzi już nadziei.
Moc w słabości się doskonali! Starczy Ci mojej łaski.

To modlitwa wielu marnych Fig, za tych, którzy każdego dnia prowadzą nas do Boga, choć sami czasem idą przez dolinę zwątpienia. Za kapłanów, którzy potrzebują naszej modlitwy bardziej, niż są gotowi o nią poprosić..